Strój Górali Beskidu Śląskiego

Górale śląscy zamieszkują stosunkowo małą część zachodniego łuku Karpat zwaną Beskidem Śląskim, a mianowicie południowo-wschodni kraniec Śląska Cieszyńskiego, który pod względem polityczno-administracyjnym należy do powiatu cieszyńskiego. Kraina ta jest terenem górzystym wzniesionym od 400 do 800 m n.p.m. silnie zalesionym, porozcinanym dolinami potoków i rzek, w których najważniejsze są Wisła i Olza. Góry przechodzą łagodnie na północnym zachodzie w Pogórze Cieszyńskie, na wschodzie graniczą z Beskidem Żywieckim a na południu z Czadeckimi i Frydeckim. 

Strój damski
Panny chodziły z odkrytą głową, a włosy splatały w jeden warkocz. Przyozdabiały go dwona wstążkami, najczęściej różowymi lub czerwonymi. Mężatki obowiązywało bezwzględnie noszenie czepków i chustek. Włosy zaplecione w warkocz upinano na tyle głowy w rodzaj koka i na taką fryzurę zakładano czepek, a na niego dopiero chustkę. Góralki nosiły dwie koszule: ciasnochę i kabotek. Ciasnocha pełniła głównie rolę bielizny spodniej, chociaż kobiety pracujące w polu  tylko ją nosiły przepasana zapaską. Na ciasnoche zakładano kabotek. Szyte one były z cienkiego płótna samodziałowego, perkali lub batystów. Zachodzące na siebie przody kabotka puszczano wolno. Część górna przy szyi, podobnie jak i rękawy, po przymarszczeniu wszywano w wąskie oszewki. Kobotek zdobiły czerwone lub czarne hafty najczęściej o motywach geometrycznych i roślinnych haftowane krzyżykiem istebniańskim.  Dolną część ubioru wierzchniego stanowią dwie zapaski, z których jedna obszerniejsza, a druga węższa obejmująca przód. Zapaska tzw. tylna zwana fortuchem uszyta była z płótna barwionego na kolor czarny gęsto zbieranego i fałdowanego. Bywały też fortuchy brunatno farbowane. Zapaska przednia zwana fortuszkiem sprzed ok. 200 laty była wyłącznie biała. Obecnie zapaski te zastąpiono samodziałowymi barwionymi jednolicie na kolor niebieski czy granatowy modry, albo też drukowanymi wzorzyście. Okryciem wierzchnim góralek był kożuch, gunia i łoktusza. Zarówno kożuch jak i gunia były identyczne jak i u mężczyzn, natomiast łoktusza to nakrycie przeznaczone wyłącznie dla kobiet. Miała ona wymiary 150x215 cm, szyto ją z cienkiego płótna drelichowego lub adamaszkowego i przed założeniem silnie krochmalono.  Tradycyjnym obuwiem kobiecym były kyrpce identyczne jak te noszone przez mężczyzn.  Świąteczne zimą zawiązywano na podbiciu stopy tasiemką, a codzienne sznurkiem. Zimą i w dni świąteczne na nogi, przed założeniem kyrpcy, zakładano pończochy (nogawiczki) i skarpety (kopyta). Góralki nie nosiły biżuterii.

Strój męski
Pierwotnie nakrycie głowy w stroju męskim stanowił, noszony jeszcze w drugiej połowie XIX wieku, kapelusz zwany kłobukiem (czopka czorna). Kłobuk ten chronił nie tylko głowę ale również i ramiona, dlatego też najczęściej używany był przez pasterzy. Odświętny kapelusz tego typu miał główkę obwiązaną sznurkiem uplecionym z białej koziej wełny, jego końce opadały na strzechę i ramiona. Ok. 1880 roku szczególnie w Istebnej i okolicach rozpowszechnił się jasnoszary kapelusz (czopka biała) z kopulastą główką i małym rondem, swym kształtem przypominał melonik. Przed drugą wojna światową modne stały się natomiast kłobuki łączące w sobie cechy uprzednio noszonych kapeluszy, zwano je też czopką białą. Były białe, miały kształt czopki czornej, ich ozdobę stanowiły białe i czerwone, zakończone pomponami sznury. Zimą górale nosili dwa rodzaje czapek: baranice i mycki. Koszule męskie miały krój poncho podłużnego były długie, sięgały poniżej kolan, zawsze noszone je wpuszczone w spodnie. Miały proste nie wszywane w mankiet rękawy, na piersiach niewielkie rozcięcie związywane tasiemką lub troczkiem, otwór na głowę obszyty był wąską obszewką. W zależności od tego, kiedy koszulę zakładano, szyto ją z trzech różnorodnych, ale zawsze lnianych tkanin. Koszule odświętne były zdobione poniżej rozcięcia na piersiach znaczkiem. Natomiast weselne oprócz znaczka miały także wyszycia wzdłuż obu boków rozcięcia na piersiach i brzegów rękawów, niekiedy także wokół szyi. Znaczek ten był najczęściej czarny lub czerwony, a pozostałe hafty brązowe. Wykonywano je krzyżykowym haftem istebniańskim. Górale śląscy najczęściej nosili spodnie (portki, gacie) z białego sukna. Były one dwojakiego, zawsze prostego kroju. Różnica polegała tylko i wyłącznie na umiejscowieniu szwu. Po prawej stronie portek znajdował się niewielki rozporek, a niekiedy po stronie przeciwnej kieszeń. W talii podtrzymywał je pasek przewleczony przez tunelik znajdujący się w ich górnej części. Spodnie najczęściej pozbawione były jakichkolwiek ozdób. W drugiej połowie XIX wieku zaczęto niekiedy obszywać rozcięcia na przodach i nogawkach warkoczykami z czerwonej i modrej włóczki. Oprócz tych spodni noszono także portki płócienne. Ubiorem wierzchnim, zakładanym na koszule, była kamizelka zwana bruclikiem. Najczęściej szyto ją z czarnej tkaniny, tylko młodzi, szczególnie w Istebnej nosili brucliki czerwone. Początkowo sięgały one do linii pasa, od lat trzydziestych XX w. do bioder. W zależności od okresu brucliki miały różne zdobienia. Nie zapinano ich tylko zawiązywano wstążką przewleczoną przez dwie dolne dziurki i zaczepioną za równoległe guziki. Odzieniem wierzchnim Górala Śląskiego była gunia o kroju poncho poprzecznego, z grubego ciemno-brązowego, falowanego sukna, a kożuchy były wierzchnia odzieżą zimową. Obuwiem codziennym i świątecznym, zarówno kobiet jak i mężczyzn, były kyrpce. Każdy mężczyzna robił je sobie sam, modelując na specjalnie drewnianej formie. Przed założeniem kyrpec owijano nogę onucą lub zakładano sukienne albo robione na drutach skarpety zwane kopycami. Kyrpce mocowane były do nogi nawłokami, Ozdobą stroju mężczyzn były pasy.
« powrót